Prabuty.
Kradzież z egzorcyzmem.
Wysłanniczka niebios wypędziła … biżuterię. |
Do drzwi prabuckiego mieszkania zapukała kobieta. Mówiąc
z obcym akcentem poprosiła o wpuszczenie do środka. Twierdziła,
że tylko chce napić się wody. Gdy 70-letnia mieszkanka otworzyła
drzwi, obca kobieta zaczęła tłumaczyć, że nie znalazła się
tutaj przypadkowo. Jest wysłanniczką Boga i tak naprawdę przyszła
odprawić rytuał oczyszczający lokal ze złych mocy. Właścicielka
zgodziła na odprawienie tajemniczego obrzędu. Jednak, aby był
on skuteczny należało to tego celu użyć biżuterii i pieniędzy.
Owa boska wysłanniczką owinęła cenne przedmioty oraz banknoty
materiałem. Mamrocząc słowa rytuału w kaleczonym języku
polskim, dokonała oczyszczenia. Poprosiła następnie, aby użyte
do wygnania złych mocy rzeczy umieścić w szafie z zastrzeżeniem,
że nie wolno ich oglądać przez kilka godzin. Następnie
tajemnicza egzorcystka pośpiesznie opuściła mieszkanie. Właścicielka
lokalu nie zastosowała się do poleceń wysłanniczki Boga.
Zajrzała do szafy. Ku swemu zdumieniu stwierdziła, że
wyganianie złych mocy kosztowało ją 4900 zł.
Nadkomisarz Waldemar Rumiński, komendant
Komisariatu w Prabutach mówi, że z tak dziwnym oszustwem i
kradzieżą dotychczas się nie spotkał.
- To pierwszy taki przypadek, gdy ktoś podaje
się za wysłannika Boga. Niestety taki sposób na kradzież pieniędzy
okazał się skuteczny. Pozostaje tylko apelować do mieszkańców,
aby pod żadnym pozorem nie wpuszczali nieznanych sobie osób do
domu - mówi nadkomisarz Waldemar Rumiński.
Na terenie powiatu kwidzyńskiego zdarzały się
różnego typu oszustwa. W ubiegłym roku osoby podające się za
przedstawicieli kwidzyńskiej firmy wyłudzili 2,5 tony drobiowych
podrobów. Firma z Ostródy, która pod wskazany adres wysłała
towar straciła około 19 tys. złotych. Towar był wieziony
samochodem ciężarowym.
- Kierowcę skierowano na ulicę Grunwaldzką w
pobliże znajdującej się tam hurtowni. Kierowca pozwolił rozładować
samochód z przywiezionego towaru. Po rozładunku, kazano mu
pojechać w inne miejsce w celu uregulowania płatności. Oczywiście
we wskazanym miejscu na kierowcę nikt już nie czekał - mówi mł.
insp. Piotr Mateusiak, komendant Komendy Powiatowej Policji w
Kwidzynie.
Pocieszający jest fakt że sprawcy zostali
zatrzymani, tym samym sposobem udało im się wyłudzić towar w
innych miastach województwa pomorskiego.
(JK) |
|

|
|
By uniknąć kradzieży, należy uważać komu otwieramy drzwi.
|
|
Fot. Małgorzata Enerlich-Kamińska.
|
Spis artykułów rok 2003 |
Do góry
|
| . |
|
| . |
|
Dwóch prabucian
w areszcie.
|
PRABUTY - Prokuratura Rejonowa w Kwidzynie skierowała akt
oskarżenia przeciwko dwóm mieszkańcom Prabut. Jeden z nich ma
19, a drugi 26 lat. Są oskarżeni o grożenie właścicielowi
jednego z prabuckich salonów gier, wybijanie szyb i niszczenie
reklam lokalu, napaść na właściciela i pobicie jednego z
mieszkańców gminy Susz. Od listopada przebywają w areszcie
tymczasowym. Za groźby karalne grozi im do lat 2 pozbawienia
wolności, za niszczenie mienia od lat 3 do 5, a za pobicie od 2
do 12 lat.
- Obydwaj zatrzymani są nam bardzo dobrze
znani. Jeden z nich był już karany za czyny chuligańskie, drugi
wielokrotnie przewijał się przez nasze kartoteki – mówi
komisarz Waldemar Rumiński, komendant Komisariatu Policji w
Prabutach.
We wrześniu ubiegłego roku, po jednej z większych awantur, właściciel
lokalu i salonu gier zakazał mężczyznom wstępu. Ci zagrozili
pobiciem go oraz spaleniem i zniszczenie lokalu. Regularnie
wybijano w nim szyby, niszczono tablice reklamowe, szyldy. W
listopadzie, wówczas 18-latek rzucił we właściciela lokalu cegłą.
Mężczyzna stracił przytomność i z poważnymi obrażeniami
trafił do prabuckiego szpitala. Drugi z mężczyzn kilka dni
potem napadł na mieszkańca gminy Susz. Aby zmusić do wydania
pieniędzy przypalał mu wargi zapalniczką. Zabrał portfel, w którym
było 700 zł
(chan) |
Spis artykułów rok 2003 |
Do góry
|
| . |
|
| . |
|
Dziesięć lat
firmy TOR-PAL.
1000 zatrudnionych i nie tylko palety.
|
|

|
|
TOR-PAL produkuje nie tylko palety.
|
| Fot.
archiwum. |
TOR-Pal obchodził dziesięciolecie działalności. W uroczystościach
jubileuszowych wzięli udział przedstawiciele samorządów
powiatowego i miejskiego, International Paper Kwidzyn SA oraz firm
współpracujących z tym przedsiębiorstwem. TOR-Pal powstał
przed dziesięcioma laty w wyniku prywatyzacji Zakładów
Celulozowo-Papierniczych przejmując część załogi. W ciągu
dziesięciu lat przekształcił się z niewielkiej firmy w
niezwykle prężnie działające przedsiębiorstwo. Zatrudnia
blisko 1000 osób. Jest jednym z największych producentów palet
w Polsce.
- TOR-PAL kojarzy się głównie z produkcją
palet. Tak do końca nie jest. Podstawowym asortymentem naszej
produkcji są rzeczywiście palety, jednak obok tego produkujemy
inne wyroby drewniane, posiadamy zautomatyzowaną linię do
przerobu drewna na deski, bale, krawędziaki czy belki. W firmie
znajduje silę także świadczący szeroki wachlarz usług wydział
remontowo-budowlano-ciesielskich oraz instalacyjno-izolacyjny - tłumaczy
Elżbieta Strociak z wydziału marketingu.
Firma TOR-PAL posiada także wydział
transportu technologicznego, który zajmuje się rozładunkami
surowców do produkcji celulozy i papieru oraz transportowaniem
wyrobów gotowych. Posiada stacje kontroli oraz zajmuje się
produkcją opakowań z tektury, pokryw i krążków
wykorzystywanych do zabezpieczenia zwojów i stosów papieru.
TOR-PAL produkuje 150 tys. sztuk opakowań
drewnianych miesięcznie oraz przerabia 100 tys. metrów sześć,
drewna rocznie. Swoje wyroby sprzedaje w kraju i zagranicą, głównie
w Skandynawii, Danii, Włoszech Austrii. Zdaniem prezesa Jana
Szmiendowskiego największą wartością firmy są pracownicy.
- Dzięki naszemu największemu klientowi
International Paper Kwidzyn S. A. jesteśmy prawie 1000 osobową
załogą. To pracownicy stanowią największą wartość dla
naszego przedsiębiorstwa. Świadczą o tym osiągnięte wyniki.
Wdrożone systemy zarządzania jakością potwierdzają, że
aktywne uczestnictwo pracowników w procesie zarządzania,
kierowania oraz kreowania wizerunku firmy przynoszą pożądane
efekty mówi jan Szmiendowski.
Wyroby TOR-PAL odpowiadają międzynarodowym
normom. Potwierdzeniem wysokiej jakości jest uzyskany w 2000 roku
certyfikat ISO 9002. Firma posiada także certyfikat bezpieczeństwa
i higieny pracy PN--N18001.
Całokształt działań przedsiębiorstwa także
na polu sponsoringu został dostrzeżony przez niezależne
organizacje. TOR-PAL wspiera działalność lokalnych organizacji
i towarzystw. Firma została wyróżniona za całokształt działań
Złotym Certyfikatem Przedsiębiorstwo Fair Play.
(chan)
|
Spis artykułów rok 2003 |
Do góry
|
| . |
|
| . |
Ratunek
dla prabuckiego szpitala.
Powrót do tradycji leczenie chorób płuc. |
|

|
|
Nina Czarnogórska-Krupa, zastępca dyrektora ds. medycznych
szpitala
w Prabutach. Na zdjęciu z Bogdanem Pawłowskim.
|
|
Fot. Justyna Sikorska.
|
Rozpoczęły się starania o zmianę nazwy szpitala w
Prabutach. Od kwietnia będzie to Pomorsko-Warmińskie Centrum
Chorób Płuc. Nowa struktura oraz zmiany w organizacji pracy mają
przynieść poprawę trudnej sytuacji finansowej. Długi placówki
przekroczyły 13mln zł. Nowa dyrekcja zapowiada racjonalizację
wydatków oraz współpracę ze szpitalami w Kwidzynie i Sztumie.
Usługi medyczne tych placówek mają się uzupełniać.
Pierwsze kroki
Podjęto już pierwsze kroki do stworzenia systemu lecznictwa
zamkniętego w powiatach sztumskim i kwidzyńskim.
- Będziemy spotykali się, aby stworzyć wspólny
program dla tych dwóch powiatów Zależy nam bardzo, aby nasz
szpital kontynuował 55-letnią tradycję leczenia chorób płuc.
Jeżeli powstanie centrum, a jest to tendencja ogólnokrajowa, będzie
to jednostka silna pod względem merytorycznym i ekonomicznym.
W planach mamy także otwarcie oddziału
rehabilitacji kardiologicznej. Uruchomienie oddziału nie tylko
zabezpieczy pewną ilość miejsc pracy, ale pozwoli na rozpoczęcie
współpracy ze szpitalami w Kwidzynie oraz Sztumie - mówi Nina
Czarnogórska-Krupa; zastępca dyrektora ds. medycznych szpitala w
Prabutach.
Zmiany w prabuckim szpitalu rozpoczęły się
już w listopadzie ubiegłego roku.
- Połączyliśmy dwa wielkie działy
logistyczno-techniczny i gospodarczy w jeden. Rozpoczęliśmy także
działania oszczędnościowe w gospodarowaniu lekami i materiałami
medycznymi. Najbardziej drażliwa sprawa to redukcja zatrudnienia.
Zwolniono 31 osób, w tym 9 i umowami na czas nieokreślony.
Zdajmy sobie sprawę, że to spory problem, zwłaszcza w rejonie,
gdzie bezrobocie jest bardzo duże. Musimy jednak zdać sobie
sprawę, że szpital musi zajmować się problemami zdrowotnymi.
Środki, które pozyskujemy z Kas Chorych są przeznaczane na
opiekę zdrowotną. Nie są to pieniądze socjalne. To bardzo
bolesny wycinek naszej działalności - mówi Nina Czarnogórska-Krupa.
Wspólna koncepcja
Starosta kwidzyński uważa, że rynek usług
medycznych musi zostać podzielony.
- Szpitale muszą mieć wspólną koncepcję.
To nie jest połączenie trzech placówek w jedną, ale działanie
trzech szpitali w jednym, wspólnie wypracowanym systemie. Nie ma
znaczenia, że szpital w Prabutach jest szpitalem publicznym, w
gestii marszałka, szpital w Kwidzynie jest placówką niepubliczną,
a sztumski podlega staroście. Po tej stronie Wisły mamy 250 tys.
mieszkańców i pięć szpitali. W promieniu 20 km znajdują się
trzy szpitale, które obsługują 130 tys. mieszkańców. Musimy
przygotować odpowiednią strukturę
i zrobić wszystko co tylko można w powiatach
kwidzyńskim i sztumskim - mówi starosta Leszek Czarnobaj.
Ireneusz Niziołek, zastępca dyrektora ds.
medycznych szpitala w Kwidzynie cieszy się, że podjęto działania,
które mogą zmienić oblicze lecznictwa w powiecie.
- Można stworzyć bardzo dobry, wzajemnie
uzupełniający się system opieki medycznej. Mamy wiele
specjalistycznych oddziałów. Jest urologia, chirurgia,
kardiologia. W Prabutach powstanie centrum leczenia chorób płuc.
W Sztumie funkcjonuje oddział laryngologiczny. Uważam, że to
dobrze rokuje na przyszłość - mówi Ireneusz Niziołek.
(JK) |
Spis artykułów rok 2003 |
Do góry
|
| . |
|
| . |
|
Potrzebne
farbki i kredki.
Pomagają chorym.
|
Pracownicy Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego działającego w
prabuckim szpitalu, potrzebują kredek i farb, które niezbędne są
do prowadzenia terapii zajęciowej.
- Pisaliśmy wcześniej apele o wsparcie.
Ludzie dobrej woli przynosili nam firany, drewno, Bardzo im dziękujemy.
Nasze zamierzenia możemy zrealizować właśnie dzięki nim mówi
Ewa Mendrek, kierowniczka ZOL. Od Stowarzyszenia Mniejszości
Niemieckiej w Kwidzynie placówka otrzymała: wanny, łóżka
zabezpieczające przed wypadkami i stoliki. Najpotrzebniejsze są
farby klocki z literami, tablice do pisania, kredki, długopisy,
kolorowy papier. Każdy kto chciałby wesprzeć podopiecznych ZOL,
może zadzwonić pod numer telefonu 278 20 09.
Obecnie pracownicy czekają na rejestrację założonego
przez siebie stowarzyszenia FENIX. Jego celem jest opieka nad
osobami niepełnosprawnymi, przewlekle chorymi i z zaburzeniami
psychicznymi.
- Po złożeniu poprawnego wniosku o rejestrację
w listopadzie otrzymaliśmy wiadomość, że jesteśmy zwolnieni z
opłat sądowych jakie ponosi się przy takiej procedurze Od
tamtej pory nie otrzymaliśmy żadnej innej informacji.
Denerwujemy się, bo chcielibyśmy rozpocząć już naszą działalność.
Potrzebujących jest bardzo dużo - wyjaśnia E. Mędrek.
- Gdy tu trafiłem, nie mogłem chodzić. Teraz
samodzielnie mogę się poruszać. Jest tu miła obsługa, mamy piękny
taras, a lekarze i siostry dbają o nas. Kiedyś tutaj pracowałem,
teraz jestem pacjentem, ale nie myślę stąd uciekać - mówi
Konstanty Wojciechowicz, pensjonariusz.
(just) |
Spis artykułów rok 2003 |
Do góry
|
| . |
|
| . |
|
Najlepsi
sportowcy.
|
|

|
|
Najlepsi sportowcy otrzymali odznaczenia za swoje osiągnięcia.
|
|
fot. Justyna Sikorska
|
W poprzednim numerze pisaliśmy o gali, na której
nagrodzono najlepszych sportowców 2002 roku w gminie Prabuty.
Dzisiaj prezentujemy listę nagrodzonych i dyscypliny sportowe, które
uprawiają.
Szkoła Podstawowa w Obrzynowie: Katarzyna
Jaworska, Katarzyna Jarosińska, Dawid Skóra, Łukasz Szatkowski
- biegi przełajowe.
SP w Trumiejkach: Emilia Cieślak -
lekkoatletyka; Anna Krajewska - tenis stołowy. Zespół Szkół w
Rodowie: Ela Bańkowska, Karolina Staniszewska, Paweł Narolski,
Patryk Nahmiel, Kamil Ambryszewski - szachy; Dorota Owczarkowska,
Marcin Chrostek, Marta Boguszewicz - biegi.
SP w Prabutach: dziewczęca drużyna klas
VI za zajęcie II miejsca w półfinale mistrzostw województwa w
koszykówce; dziewczęca drużyna za VI miejsce w półfinale czwórboju
lekkoatletycznym; za reprezentowanie miasta i gminy w rozgrywkach
ligi okręgowej województwa pomorskiego odznaczono członków
Miejskiego Klubu Sportowego “Pogoń”. Gimnazjum w
Prabutach: Za osiągnięcia na szczeblu powiatowym: Marlena
Jakubowska, Szymon Karpicz - rzut oszczepem; Monika Skóra, biegi
przełajowe; Marcin Czeszejko - rzut oszczepem; drużyna
koszykarek - II miejsce w półfinale wojewódzkim; Marcin
Ponelajd, biegi przełajowe; Monika Śnieda, Alicja Silska,
Marcin. Frydrych - szachy. Za osiągnięcia na szczeblu wojewódzkim:
Paulina Sobieraj, Agnieszka Blinkiewicz, Łach Maciej, Karol
Bartosz, Rumiński Radosław, Mówiński Rafał. Puchar wręczono
biegaczce Paulinie Urbanowicz.
ZS Prabuty: Kajko Edyta, Krystyna
Boguszewicz, Grzegorz Skinder, Wojciech Sadowski, Monika Michalak.
Puchar wręczono szachiście Andrzejowi Grzybickiemu.
(just)
|
Spis artykułów rok 2003 |
Do góry
|
| . |
|
| . |
|
Międzynarodowy
Turniej Gier Zespołowych.
Rywalizacja na sportowo.
|
|

|
|
Młodzież z Prabut, Rodowa i Mamonowa wzięła udział w Międzynarodowym
Turnieju Gier Zespołowych.
|
|
Fot. Justyna Sikorska
|
- Jesteśmy pod wrażeniem organizacji i wysokiego
poziomu zawodów w jakich braliśmy udział. Zostaliśmy milo
przyjęci i co najważniejsze czuliśmy się bezpieczni -
powiedziała Olga Talanowa, nauczycielka wychowania fizycznego w
szkole w Mamonowie w Obwodzie Kalingradzkim. Młodzieżowa grupa
sportowców z tej placówki, która przyjechała do Prabut na Międzynarodowy
Turniej Gier Zespołowych.
Spotkanie odbyło się w ramach programu
“Trans-graniczny kogel-mogel”, dzięki któremu
prabucianie rozpoczęli w sierpniu ub. r. współpracę z gminą
ze wschodu.
- Współpraca z gminami krajów sąsiednich
stwarza dla mieszkańców tych terenów możliwości rozwoju społecznego
i gospodarczego. Nasi uczniowie zawarli nowe znajomości i poznają
kulturę innych państw - mówi Adam Nowak, dyrektor Gimnazjum.
Dowóz 17 zawodników i 3 opiekunów
zorganizowała dyrekcja Gimnazjum Marii Skłodowskiej Curie, które
jest organizatorem spotkania.
Sportowcy grali w koszykówkę, siatkówkę i
piłkę nożną halową. W ogólnej klasyfikacji pierwsze miejsce
zajęły dziewczęta z: Prabut, a następnie Rodowa i Mamonowa. W
kategorii chłopców najlepsi byli zawodnicy z Mamonowa, a następnie
z Rodowa i Prabut. Swój wolny czas młodzież spędzała w
pracowni komputerowej. Pojechali także na basen i zwiedzili
muzeum w Kwidzynie.
- Bardzo się cieszę, że mogłam tutaj
przyjechać. Zostaliśmy ciepło przyjęci. Po raz pierwszy byliśmy
na basenie, bo u nas go nie ma. W muzeum zaciekawiło nas krzesło
tortur - mówi Natalia Natalia Rudenko, zawodniczka.
Polscy i Rosyjscy zawodnicy nocowali w Zespole
Szkół w Rodowie.
- Cieszę się, że zawarłem znajomość z
mieszkańcami Mamonowa. Są to naprawdę wspaniali ludzie, można
powiedzieć, że i do tańca i do różańca - twierdzi Krzysztof
Boguszewicz, z rodowskiej drużyny.
(just) |
Spis artykułów rok 2003 |
Do góry
|
| . |
|
| . |
|
Bal rencistów i
inwalidów.
Razem przeciw samotności.
|
|

|
|
Wszyscy do późnego wieczora bawili się na balu.
|
Blisko 100 członków prabuckiego Koła Emerytów,
Rencistów i Inwalidów bawiło się na balu karnawałowym.
Uczestnicy składali sobie najlepsze życzenia i w szampańskich
humorach bawili się do wieczora.
-Wielu z nas jest schorowanych i niedołężnych.
Ale w takich chwilach, jak ta nie jest to dla nas przeszkodą.
Najważniejsze, że możemy się spotkać i wspólnie bawić - mówi
Tadeusz Kucharski, prezes KERiI.
Na zabawę, odbywającą się w Miejsko-Gminnym
Ośrodku Kultury przybyli ks. infułat Jan Oleksy, burmistrz
Bogdan Pawłowski i wiceprzewodniczący rady Antoni Borejko.
- Specjalnie przełożyłem egzamin na studiach
podyplomowych by tutaj przybyć. Takie spotkania są wpisane w mapę
życia naszej społeczności lokalnej. Cieszę się, że
prabucianie potrafią integrować się także z władzami i
duchownymi - mówi B. Pawłowski.
Uczestnicy byli w bardzo różnym wieku. Najmłodsi,
ledwie osiągnęli pełnoletność, najstarsi zaś mają już
ponad dziewięćdziesiąt lat. Wszyscy jednak złożyli sobie
serdeczne życzenia i szampanem wznieśli toast za działalność
koła, które funkcjonuje na terenie Prabut ponad 20 lat. Do
zabawy przyłączyli się także podopieczni miejskiego Ośrodka
Pomocy Społecznej. Członkowie koła chcą razem spędzać wolny
czas.
- Dopiero od 1992 roku koło działa prężnie.
Początkowo zapisanych było tylko 30 osób. Dziś jest ok. 300 -
mówi Barbara Kuś, członek KERiI. - Corocznie organizujemy wspólne
wycieczki i spotkania towarzyskie. Ludzie starsi nie muszą być
samotni. Po to jesteśmy, by wspólnie spędzać wolny czas.
Członkowie i zaproszeni goście bawili się przy ulubionych
utworach granych przez Wojciecha Olszewskiego z Susza. Kolejne wspólne
spotkanie planowane jest w marcu |
|

|
|
Członkowie koła lubią spędzać razem czas.
|
|
Zdjęcia: Justyna Sikorska
|
Spis artykułów rok 2003 |
Do góry
|
| . |
|
| . |
Zdarzyło
się pojutrze.
Sposób na grafficiarzy. |
PRABUTY. Znaleziono tu sposób na grafficiarzy. Od kilku
lat zmorą naszych miast jest niszczenie nowych elewacji napisami
i rysunkami wykonywanymi przy użyciu sprayu. Mieszkańcy Prabut
samorzutnie zorganizowali nocne dyżury, które pozwalają ustalić
sprawców dokonywanych zniszczeń. Karą dla nich jest odnawianie
nieodpłatnie wszystkich elewacji, które ucierpiały w wyniku ich
działalności, a także działalności tych, których nie złapano
na gorącym uczynku. Należy sądzić, że podjęcie podobnej
inicjatywy przez społeczność kwidzyńską położyłoby kres
niszczycielskiej działalności grafficiarzy także w stolicy
naszego powiatu.
luty, 2008 rok
Marzycielka |
Spis artykułów rok 2003 |
Do góry
|
|
|