Spis artykułów rok 2003 Góra

Strona główna

 

 Nr 5/2003 - 05.02. 2003 r.

Prabuty. Kradzież z egzorcyzmem. Wysłanniczka niebios wypędziła … biżuterię.
Dwóch prabucian w areszcie.
Dziesięć lat firmy TOR-PAL. 1000 zatrudnionych i nie tylko palety.
Ratunek dla prabuckiego szpitala. Powrót do tradycji leczenie chorób płuc.
Potrzebne farbki i kredki. Pomagają chorym.
Najlepsi sportowcy.
Międzynarodowy Turniej Gier Zespołowych. Rywalizacja na sportowo.
Bal rencistów i inwalidów. Razem przeciw samotności.
Zdarzyło się pojutrze. Sposób na grafficiarzy.
.

.
Prabuty. Kradzież z egzorcyzmem.
Wysłanniczka niebios wypędziła … biżuterię.

   Do drzwi prabuckiego mieszkania zapukała kobieta. Mówiąc z obcym akcentem poprosiła o wpuszczenie do środka. Twierdziła, że tylko chce napić się wody. Gdy 70-letnia mieszkanka otworzyła drzwi, obca kobieta zaczęła tłumaczyć, że nie znalazła się tutaj przypadkowo. Jest wysłanniczką Boga i tak naprawdę przyszła odprawić rytuał oczyszczający lokal ze złych mocy. Właścicielka zgodziła na odprawienie tajemniczego obrzędu. Jednak, aby był on skuteczny należało to tego celu użyć biżuterii i pieniędzy. Owa boska wysłanniczką owinęła cenne przedmioty oraz banknoty materiałem. Mamrocząc słowa rytuału w kaleczonym języku polskim, dokonała oczyszczenia. Poprosiła następnie, aby użyte do wygnania złych mocy rzeczy umieścić w szafie z zastrzeżeniem, że nie wolno ich oglądać przez kilka godzin. Następnie tajemnicza egzorcystka pośpiesznie opuściła mieszkanie. Właścicielka lokalu nie zastosowała się do poleceń wysłanniczki Boga. Zajrzała do szafy. Ku swemu zdumieniu stwierdziła, że wyganianie złych mocy kosztowało ją 4900 zł.

Nadkomisarz Waldemar Rumiński, komendant Komisariatu w Prabutach mówi, że z tak dziwnym oszustwem i kradzieżą dotychczas się nie spotkał.

- To pierwszy taki przypadek, gdy ktoś podaje się za wysłannika Boga. Niestety taki sposób na kradzież pieniędzy okazał się skuteczny. Pozostaje tylko apelować do mieszkańców, aby pod żadnym pozorem nie wpuszczali nieznanych sobie osób do domu - mówi nadkomisarz Waldemar Rumiński.

Na terenie powiatu kwidzyńskiego zdarzały się różnego typu oszustwa. W ubiegłym roku osoby podające się za przedstawicieli kwidzyńskiej firmy wyłudzili 2,5 tony drobiowych podrobów. Firma z Ostródy, która pod wskazany adres wysłała towar straciła około 19 tys. złotych. Towar był wieziony samochodem ciężarowym.

- Kierowcę skierowano na ulicę Grunwaldzką w pobliże znajdującej się tam hurtowni. Kierowca pozwolił rozładować samochód z przywiezionego towaru. Po rozładunku, kazano mu pojechać w inne miejsce w celu uregulowania płatności. Oczywiście we wskazanym miejscu na kierowcę nikt już nie czekał - mówi mł. insp. Piotr Mateusiak, komendant Komendy Powiatowej Policji w Kwidzynie.

Pocieszający jest fakt że sprawcy zostali zatrzymani, tym samym sposobem udało im się wyłudzić towar w innych miastach województwa pomorskiego.

(JK)



By uniknąć kradzieży, należy uważać komu otwieramy drzwi.

Fot. Małgorzata Enerlich-Kamińska.


Spis artykułów rok 2003


Do góry

.

.

Dwóch prabucian w areszcie.


   PRABUTY - Prokuratura Rejonowa w Kwidzynie skierowała akt oskarżenia przeciwko dwóm mieszkańcom Prabut. Jeden z nich ma 19, a drugi 26 lat. Są oskarżeni o grożenie właścicielowi jednego z prabuckich salonów gier, wybijanie szyb i niszczenie reklam lokalu, napaść na właściciela i pobicie jednego z mieszkańców gminy Susz. Od listopada przebywają w areszcie tymczasowym. Za groźby karalne grozi im do lat 2 pozbawienia wolności, za niszczenie mienia od lat 3 do 5, a za pobicie od 2 do 12 lat.

- Obydwaj zatrzymani są nam bardzo dobrze znani. Jeden z nich był już karany za czyny chuligańskie, drugi wielokrotnie przewijał się przez nasze kartoteki – mówi komisarz Waldemar Rumiński, komendant Komisariatu Policji w Prabutach.

We wrześniu ubiegłego roku, po jednej z większych awantur, właściciel lokalu i salonu gier zakazał mężczyznom wstępu. Ci zagrozili pobiciem go oraz spaleniem i zniszczenie lokalu. Regularnie wybijano w nim szyby, niszczono tablice reklamowe, szyldy. W listopadzie, wówczas 18-latek rzucił we właściciela lokalu cegłą. Mężczyzna stracił przytomność i z poważnymi obrażeniami trafił do prabuckiego szpitala. Drugi z mężczyzn kilka dni potem napadł na mieszkańca gminy Susz. Aby zmusić do wydania pieniędzy przypalał mu wargi zapalniczką. Zabrał portfel, w którym było 700 zł

(chan)


Spis artykułów rok 2003


Do góry

.

.

Dziesięć lat firmy TOR-PAL.
1000 zatrudnionych i nie tylko palety.



TOR-PAL produkuje nie tylko palety.

Fot. archiwum.

   TOR-Pal obchodził dziesięciolecie działalności. W uroczystościach jubileuszowych wzięli udział przedstawiciele samorządów powiatowego i miejskiego, International Paper Kwidzyn SA oraz firm współpracujących z tym przedsiębiorstwem. TOR-Pal powstał przed dziesięcioma laty w wyniku prywatyzacji Zakładów Celulozowo-Papierniczych przejmując część załogi. W ciągu dziesięciu lat przekształcił się z niewielkiej firmy w niezwykle prężnie działające przedsiębiorstwo. Zatrudnia blisko 1000 osób. Jest jednym z największych producentów palet w Polsce.

- TOR-PAL kojarzy się głównie z produkcją palet. Tak do końca nie jest. Podstawowym asortymentem naszej produkcji są rzeczywiście palety, jednak obok tego produkujemy inne wyroby drewniane, posiadamy zautomatyzowaną linię do przerobu drewna na deski, bale, krawędziaki czy belki. W firmie znajduje silę także świadczący szeroki wachlarz usług wydział remontowo-budowlano-ciesielskich oraz instalacyjno-izolacyjny - tłumaczy Elżbieta Strociak z wydziału marketingu.

Firma TOR-PAL posiada także wydział transportu technologicznego, który zajmuje się rozładunkami surowców do produkcji celulozy i papieru oraz transportowaniem wyrobów gotowych. Posiada stacje kontroli oraz zajmuje się produkcją opakowań z tektury, pokryw i krążków wykorzystywanych do zabezpieczenia zwojów i stosów papieru.

TOR-PAL produkuje 150 tys. sztuk opakowań drewnianych miesięcznie oraz przerabia 100 tys. metrów sześć, drewna rocznie. Swoje wyroby sprzedaje w kraju i zagranicą, głównie w Skandynawii, Danii, Włoszech Austrii. Zdaniem prezesa Jana Szmiendowskiego największą wartością firmy są pracownicy.

- Dzięki naszemu największemu klientowi International Paper Kwidzyn S. A. jesteśmy prawie 1000 osobową załogą. To pracownicy stanowią największą wartość dla naszego przedsiębiorstwa. Świadczą o tym osiągnięte wyniki. Wdrożone systemy zarządzania jakością potwierdzają, że aktywne uczestnictwo pracowników w procesie zarządzania, kierowania oraz kreowania wizerunku firmy przynoszą pożądane efekty mówi jan Szmiendowski.

Wyroby TOR-PAL odpowiadają międzynarodowym normom. Potwierdzeniem wysokiej jakości jest uzyskany w 2000 roku certyfikat ISO 9002. Firma posiada także certyfikat bezpieczeństwa i higieny pracy PN--N18001.

Całokształt działań przedsiębiorstwa także na polu sponsoringu został dostrzeżony przez niezależne organizacje. TOR-PAL wspiera działalność lokalnych organizacji i towarzystw. Firma została wyróżniona za całokształt działań Złotym Certyfikatem Przedsiębiorstwo Fair Play.

(chan)


Spis artykułów rok 2003


Do góry

.

.
Ratunek dla prabuckiego szpitala.
Powrót do tradycji leczenie chorób płuc.



Nina Czarnogórska-Krupa, zastępca dyrektora ds. medycznych szpitala
w Prabutach. Na zdjęciu z Bogdanem Pawłowskim.

Fot. Justyna Sikorska.


  Rozpoczęły się starania o zmianę nazwy szpitala w Prabutach. Od kwietnia będzie to Pomorsko-Warmińskie Centrum Chorób Płuc. Nowa struktura oraz zmiany w organizacji pracy mają przynieść poprawę trudnej sytuacji finansowej. Długi placówki przekroczyły 13mln zł. Nowa dyrekcja zapowiada racjonalizację wydatków oraz współpracę ze szpitalami w Kwidzynie i Sztumie. Usługi medyczne tych placówek mają się uzupełniać.

Pierwsze kroki

Podjęto już pierwsze kroki do stworzenia systemu lecznictwa zamkniętego w powiatach sztumskim i kwidzyńskim.

- Będziemy spotykali się, aby stworzyć wspólny program dla tych dwóch powiatów Zależy nam bardzo, aby nasz szpital kontynuował 55-letnią tradycję leczenia chorób płuc. Jeżeli powstanie centrum, a jest to tendencja ogólnokrajowa, będzie to jednostka silna pod względem merytorycznym i ekonomicznym.

W planach mamy także otwarcie oddziału rehabilitacji kardiologicznej. Uruchomienie oddziału nie tylko zabezpieczy pewną ilość miejsc pracy, ale pozwoli na rozpoczęcie współpracy ze szpitalami w Kwidzynie oraz Sztumie - mówi Nina Czarnogórska-Krupa; zastępca dyrektora ds. medycznych szpitala w Prabutach.

Zmiany w prabuckim szpitalu rozpoczęły się już w listopadzie ubiegłego roku.

- Połączyliśmy dwa wielkie działy logistyczno-techniczny i gospodarczy w jeden. Rozpoczęliśmy także działania oszczędnościowe w gospodarowaniu lekami i materiałami medycznymi. Najbardziej drażliwa sprawa to redukcja zatrudnienia. Zwolniono 31 osób, w tym 9 i umowami na czas nieokreślony. Zdajmy sobie sprawę, że to spory problem, zwłaszcza w rejonie, gdzie bezrobocie jest bardzo duże. Musimy jednak zdać sobie sprawę, że szpital musi zajmować się problemami zdrowotnymi. Środki, które pozyskujemy z Kas Chorych są przeznaczane na opiekę zdrowotną. Nie są to pieniądze socjalne. To bardzo bolesny wycinek naszej działalności - mówi Nina Czarnogórska-Krupa.

Wspólna koncepcja

Starosta kwidzyński uważa, że rynek usług medycznych musi zostać podzielony.

- Szpitale muszą mieć wspólną koncepcję. To nie jest połączenie trzech placówek w jedną, ale działanie trzech szpitali w jednym, wspólnie wypracowanym systemie. Nie ma znaczenia, że szpital w Prabutach jest szpitalem publicznym, w gestii marszałka, szpital w Kwidzynie jest placówką niepubliczną, a sztumski podlega staroście. Po tej stronie Wisły mamy 250 tys. mieszkańców i pięć szpitali. W promieniu 20 km znajdują się trzy szpitale, które obsługują 130 tys. mieszkańców. Musimy przygotować odpowiednią strukturę

i zrobić wszystko co tylko można w powiatach kwidzyńskim i sztumskim - mówi starosta Leszek Czarnobaj.

Ireneusz Niziołek, zastępca dyrektora ds. medycznych szpitala w Kwidzynie cieszy się, że podjęto działania, które mogą zmienić oblicze lecznictwa w powiecie.

- Można stworzyć bardzo dobry, wzajemnie uzupełniający się system opieki medycznej. Mamy wiele specjalistycznych oddziałów. Jest urologia, chirurgia, kardiologia. W Prabutach powstanie centrum leczenia chorób płuc. W Sztumie funkcjonuje oddział laryngologiczny. Uważam, że to dobrze rokuje na przyszłość - mówi Ireneusz Niziołek.

(JK)


Spis artykułów rok 2003


Do góry

.

.

 Potrzebne farbki i kredki.
Pomagają chorym.


   Pracownicy Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego działającego w prabuckim szpitalu, potrzebują kredek i farb, które niezbędne są do prowadzenia terapii zajęciowej.

- Pisaliśmy wcześniej apele o wsparcie. Ludzie dobrej woli przynosili nam firany, drewno, Bardzo im dziękujemy. Nasze zamierzenia możemy zrealizować właśnie dzięki nim mówi Ewa Mendrek, kierowniczka ZOL. Od Stowarzyszenia Mniejszości Niemieckiej w Kwidzynie placówka otrzymała: wanny, łóżka zabezpieczające przed wypadkami i stoliki. Najpotrzebniejsze są farby klocki z literami, tablice do pisania, kredki, długopisy, kolorowy papier. Każdy kto chciałby wesprzeć podopiecznych ZOL, może zadzwonić pod numer telefonu 278 20 09.

Obecnie pracownicy czekają na rejestrację założonego przez siebie stowarzyszenia FENIX. Jego celem jest opieka nad osobami niepełnosprawnymi, przewlekle chorymi i z zaburzeniami psychicznymi.

- Po złożeniu poprawnego wniosku o rejestrację w listopadzie otrzymaliśmy wiadomość, że jesteśmy zwolnieni z opłat sądowych jakie ponosi się przy takiej procedurze Od tamtej pory nie otrzymaliśmy żadnej innej informacji. Denerwujemy się, bo chcielibyśmy rozpocząć już naszą działalność. Potrzebujących jest bardzo dużo - wyjaśnia E. Mędrek.

- Gdy tu trafiłem, nie mogłem chodzić. Teraz samodzielnie mogę się poruszać. Jest tu miła obsługa, mamy piękny taras, a lekarze i siostry dbają o nas. Kiedyś tutaj pracowałem, teraz jestem pacjentem, ale nie myślę stąd uciekać - mówi Konstanty Wojciechowicz, pensjonariusz.

(just)


Spis artykułów rok 2003


Do góry

.

.

Najlepsi sportowcy.



Najlepsi sportowcy otrzymali odznaczenia za swoje osiągnięcia.

fot. Justyna Sikorska


   W poprzednim numerze pisaliśmy o gali, na której nagrodzono najlepszych sportowców 2002 roku w gminie Prabuty. Dzisiaj prezentujemy listę nagrodzonych i dyscypliny sportowe, które uprawiają.

Szkoła Podstawowa w Obrzynowie: Katarzyna Jaworska, Katarzyna Jarosińska, Dawid Skóra, Łukasz Szatkowski - biegi przełajowe.

SP w Trumiejkach: Emilia Cieślak - lekkoatletyka; Anna Krajewska - tenis stołowy. Zespół Szkół w Rodowie: Ela Bańkowska, Karolina Staniszewska, Paweł Narolski, Patryk Nahmiel, Kamil Ambryszewski - szachy; Dorota Owczarkowska, Marcin Chrostek, Marta Boguszewicz - biegi.

SP w Prabutach: dziewczęca drużyna klas VI za zajęcie II miejsca w półfinale mistrzostw województwa w koszykówce; dziewczęca drużyna za VI miejsce w półfinale czwórboju lekkoatletycznym; za reprezentowanie miasta i gminy w rozgrywkach ligi okręgowej województwa pomorskiego odznaczono członków Miejskiego Klubu Sportowego “Pogoń”. Gimnazjum w Prabutach: Za osiągnięcia na szczeblu powiatowym: Marlena Jakubowska, Szymon Karpicz - rzut oszczepem; Monika Skóra, biegi przełajowe; Marcin Czeszejko - rzut oszczepem; drużyna koszykarek - II miejsce w półfinale wojewódzkim; Marcin Ponelajd, biegi przełajowe; Monika Śnieda, Alicja Silska, Marcin. Frydrych - szachy. Za osiągnięcia na szczeblu wojewódzkim: Paulina Sobieraj, Agnieszka Blinkiewicz, Łach Maciej, Karol Bartosz, Rumiński Radosław, Mówiński Rafał. Puchar wręczono biegaczce Paulinie Urbanowicz.

ZS Prabuty: Kajko Edyta, Krystyna Boguszewicz, Grzegorz Skinder, Wojciech Sadowski, Monika Michalak. Puchar wręczono szachiście Andrzejowi Grzybickiemu.

(just)


Spis artykułów rok 2003


Do góry

.

.

Międzynarodowy Turniej Gier Zespołowych.
Rywalizacja na sportowo.



Młodzież z Prabut, Rodowa i Mamonowa wzięła udział w Międzynarodowym Turnieju Gier Zespołowych.

Fot. Justyna Sikorska


   - Jesteśmy pod wrażeniem organizacji i wysokiego poziomu zawodów w jakich braliśmy udział. Zostaliśmy milo przyjęci i co najważniejsze czuliśmy się bezpieczni - powiedziała Olga Talanowa, nauczycielka wychowania fizycznego w szkole w Mamonowie w Obwodzie Kalingradzkim. Młodzieżowa grupa sportowców z tej placówki, która przyjechała do Prabut na Międzynarodowy Turniej Gier Zespołowych.

Spotkanie odbyło się w ramach programu “Trans-graniczny kogel-mogel”, dzięki któremu prabucianie rozpoczęli w sierpniu ub. r. współpracę z gminą ze wschodu.

- Współpraca z gminami krajów sąsiednich stwarza dla mieszkańców tych terenów możliwości rozwoju społecznego i gospodarczego. Nasi uczniowie zawarli nowe znajomości i poznają kulturę innych państw - mówi Adam Nowak, dyrektor Gimnazjum.

Dowóz 17 zawodników i 3 opiekunów zorganizowała dyrekcja Gimnazjum Marii Skłodowskiej Curie, które jest organizatorem spotkania.

Sportowcy grali w koszykówkę, siatkówkę i piłkę nożną halową. W ogólnej klasyfikacji pierwsze miejsce zajęły dziewczęta z: Prabut, a następnie Rodowa i Mamonowa. W kategorii chłopców najlepsi byli zawodnicy z Mamonowa, a następnie z Rodowa i Prabut. Swój wolny czas młodzież spędzała w pracowni komputerowej. Pojechali także na basen i zwiedzili muzeum w Kwidzynie.

- Bardzo się cieszę, że mogłam tutaj przyjechać. Zostaliśmy ciepło przyjęci. Po raz pierwszy byliśmy na basenie, bo u nas go nie ma. W muzeum zaciekawiło nas krzesło tortur - mówi Natalia Natalia Rudenko, zawodniczka.

Polscy i Rosyjscy zawodnicy nocowali w Zespole Szkół w Rodowie.

- Cieszę się, że zawarłem znajomość z mieszkańcami Mamonowa. Są to naprawdę wspaniali ludzie, można powiedzieć, że i do tańca i do różańca - twierdzi Krzysztof Boguszewicz, z rodowskiej drużyny.

(just)


Spis artykułów rok 2003


Do góry

.

.

Bal rencistów i inwalidów.
Razem przeciw samotności.



Wszyscy do późnego wieczora bawili się na balu.


   Blisko 100 członków prabuckiego Koła Emerytów, Rencistów i Inwalidów bawiło się na balu karnawałowym. Uczestnicy składali sobie najlepsze życzenia i w szampańskich humorach bawili się do wieczora.

-Wielu z nas jest schorowanych i niedołężnych. Ale w takich chwilach, jak ta nie jest to dla nas przeszkodą. Najważniejsze, że możemy się spotkać i wspólnie bawić - mówi Tadeusz Kucharski, prezes KERiI.

Na zabawę, odbywającą się w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury przybyli ks. infułat Jan Oleksy, burmistrz Bogdan Pawłowski i wiceprzewodniczący rady Antoni Borejko.

- Specjalnie przełożyłem egzamin na studiach podyplomowych by tutaj przybyć. Takie spotkania są wpisane w mapę życia naszej społeczności lokalnej. Cieszę się, że prabucianie potrafią integrować się także z władzami i duchownymi - mówi B. Pawłowski.

Uczestnicy byli w bardzo różnym wieku. Najmłodsi, ledwie osiągnęli pełnoletność, najstarsi zaś mają już ponad dziewięćdziesiąt lat. Wszyscy jednak złożyli sobie serdeczne życzenia i szampanem wznieśli toast za działalność koła, które funkcjonuje na terenie Prabut ponad 20 lat. Do zabawy przyłączyli się także podopieczni miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Członkowie koła chcą razem spędzać wolny czas.

- Dopiero od 1992 roku koło działa prężnie. Początkowo zapisanych było tylko 30 osób. Dziś jest ok. 300 - mówi Barbara Kuś, członek KERiI. - Corocznie organizujemy wspólne wycieczki i spotkania towarzyskie. Ludzie starsi nie muszą być samotni. Po to jesteśmy, by wspólnie spędzać wolny czas.

Członkowie i zaproszeni goście bawili się przy ulubionych utworach granych przez Wojciecha Olszewskiego z Susza. Kolejne wspólne spotkanie planowane jest w marcu



Członkowie koła lubią spędzać razem czas.

Zdjęcia: Justyna Sikorska


Spis artykułów rok 2003


Do góry

.

.
Zdarzyło się pojutrze.
Sposób na grafficiarzy.

   PRABUTY. Znaleziono tu sposób na grafficiarzy. Od kilku lat zmorą naszych miast jest niszczenie nowych elewacji napisami i rysunkami wykonywanymi przy użyciu sprayu. Mieszkańcy Prabut samorzutnie zorganizowali nocne dyżury, które pozwalają ustalić sprawców dokonywanych zniszczeń. Karą dla nich jest odnawianie nieodpłatnie wszystkich elewacji, które ucierpiały w wyniku ich działalności, a także działalności tych, których nie złapano na gorącym uczynku. Należy sądzić, że podjęcie podobnej inicjatywy przez społeczność kwidzyńską położyłoby kres niszczycielskiej działalności grafficiarzy także w stolicy naszego powiatu.

luty, 2008 rok
Marzycielka


Spis artykułów rok 2003


Do góry