|
Inwestycje.
Kanalizacja i chodnik.
Pracowite wakacje.
|
|
Przetarg, który wyłoni wykonawcę budowy
200-metrowego odcinka chodnika w Obrzynowie, powinien rozstrzygnąć
się do końca lipca. Koszt tej inwestycji to 70 tys. zł.
- Prace rozpoczną się w sierpniu i potrwają
około 2 miesięcy - tłumaczy Wojciech Dołęgowski,
wiceburmistrz Prabut. - Budowę pomogą nam sfinansować starostwo
powiatowe, które przeznaczy 30 tys. zł i rada sołecka, która
dołoży 8 tys. zł.
W ubiegłym roku za sołeckie pieniądze
zakupiono krawężniki i obrzeża potrzebne do budowy chodnika. Sołtys
Obrzynowa, Stanisław Żebrowski, tłumaczy, że pieniądze
pochodzą z tzw. odpisu podatkowego na sołectwo.
- W ten sposób wspieramy inwestycję potrzebną
naszej wsi, a budowa drugiej części chodnika niewątpliwie do
takich należy - mówi Stanisław Żebrowski. - Poprawi to
bezpieczeństwo, bo mieszkańcy nie będą musieli chodzić
asfaltem.
Tymczasem prabucianie z niecierpliwością
czekają na zakończenie budowy kanalizacji na osiedlu
Chodkiewicza i Łąkowa. Prace trwają pełną parą.
- Mamy już za sobą 70 proc. prac. Do
zrobienia pozostała nam jedna ulica - dodaje wiceburmistrz Dołęgowski.
- To najtrudniejszy odcinek. Na ulicy Kasztanowej kanalizacja ma
przebiegać tuż obok budynków. Nie chcemy naruszyć ich
konstrukcji.
Do zrobienia pozostanie także 300 przyłączy.
Prace postępują szybciej niż planowano.
- Obok przepompowni chcemy także zbudować
rurociąg tłoczny. Pozwoli to wyeliminować wylewanie ścieków
na ul. Chodkiewicza - mówi Dołęgowski.
Budowa kanalizacji otrzymała wsparcie w ramach Zintegrowanego
Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. Całkowity koszt tej
inwestycji to 2,5 mln zł.
(aba) |
|
Spis artykułów rok 2006
|
Do góry
|
|
.
|
|
|
.
|
|
Warto wiedzieć.
Strzeżone kąpieliska.
Lato z ratownikiem.
|
|
Do końca wakacji nad jeziorami Dzierzgoń i Sowica
bezpieczeństwa kąpiących się strzec będą ratownicy. W
poniedziałki i wtorki pracują oni od 13 do 18, w środy, czwartki
i piątki od 12 do 18, a w weekendy od 11 do 18.
(aba) |
|
Spis artykułów rok 2006
|
Do góry
|
|
.
|
|
|
.
|
|
Archeologia. Prace na
Zamku Biskupim.
Historia odkrywana.
|
|

|
|
- Chcemy w tym roku odsłonić dalsze fragmenty międzymurza - mówi
Antoni Pawłowski.
|
|
Fot. Małgorzata Kamińska
|
|
Rozpoczął się kolejny sezon prac archeologicznych na
Zamku Biskupim w Prabutach, jednej z mniej znanych budowli w
powiecie. Badania mają na celu dalsze odkrycie międzymurza między
skrzydłem zachodnim i wewnętrznym murem obronnym.
Chcemy pokazać całość bruku, który jest w
tej części zamku oraz odsłonić część szczytu zachodniego
skrzydła południowego - mówi Antoni Pawłowski, odpowiedzialny za
prace archeologiczne. - Być może uda się również odsłonić całą
wieżę od strony jeziora Liwieniec.
Odkryte fragmenty są jednocześnie w pełni
zabezpieczane przed wpływem warunków atmosferycznych w okresie
jesienno-zimowym. A te są szczególnie groźne dla murów odkrytych
po kilkudziesięcioletnim przebywaniu pod ziemią. - W całości
chcemy zabezpieczyć znane w pełnym obrysie skrzydło południowe
zamku. Na nim właśnie po ostatnim pożarze powstał budynek koszar
dla prabuckiego regimentu w XVIII wieku - opowiada Antoni Pawłowski.
- Budynek ten przetrwał zresztą do 1945 roku. Być może uda nam
się rozpoznać poziom posadzki, która się tam zachowała.
W tym roku wytyczone zostaną, na razie przybliżone,
granice dziedzińca zamkowego od strony skrzydła południowego. Od
strony skrzydła zachodniego wskazane zostanie miejsce, do którego
sięgał dziedziniec zamkowy. Prace na zamku mogą potrwać do 2009
roku. - W tej chwili przygotowywany jest plan zagospodarowania
starego miasta. Ostatecznie zostanie on skonstruowany po zakończeniu
prac na zamku - dodaje Antoni Pawłowski. - Wszystkie prace
prowadzone są pod nadzorem wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Władze Prabut chcą przekształcić ruiny w
miejsce wypoczynku wraz z tarasem widokowym, z którego widać
jezioro Liwieniec. Gdyby zainteresował się prywatny inwestor, mógłby
tu otworzyć kawiarenkę.
Początkowo prabucki zamek był budowlą obronną.
Jego rozbudowa nastąpiła w XIV w Zamek jako miejsce rezydencji
biskupów po raz pierwszy pojawia się w źródłach w 1345 r.
To już odkryli
Od dwóch lat na zamku biskupim prowadzone są
intensywne prace badawcze.
W trakcie badań odsłonięte relikty murów o
łącznej długości ponad 55 m i różnej grubości, od 30 do 130
cm. Znaleziono także 45 m długości muru wewnętrznego obronnego.
W 2004 roku udało się odkopać obrys muru budynku, który
prawdopodobnie został zbudowany po ostatnim wielkim pożarze
obiektu w 1787 r. W 2005 roku natomiast zbadane zostało skrzydło
zachodnie Zamku Biskupiego. Odkryto warstwę 1,30 m średniowiecznego
bruku dziedzińca, udało się odsłonić koryto odprowadzające ścieki
i wodę opadową.
Anna Bińczak |
|
Spis artykułów rok 2006
|
Do góry
|
|
.
|
|
|
.
|
|
Ludzie. Mieszkanie
odnowione, wilgoć powraca.
Sypiając z grzybem na ścianach.
|
|

|
|
- W maju ZGM odmalował nam mieszkanie. Niestety w lipcu grzyb na
ściany powrócił - mówią zdenerwowane panie Anflik.
|
|
Fot. Małgorzata Kamińska
|
|
Danuta Anfilk mieszka wraz z dwiema córkami i wnukiem
w jednej z prabuckich kamienic. Mieszkanie jest nie tylko bardzo
malutkie i wprost trudno się w nim poruszać, to jeszcze
zawilgocone, a przez to i zagrzybione. Niedawno ZGM, a więc zarządca
budynku, odnowił lokal. Niestety nie na wiele się to zdało.
- Ekipa remontowa przyszła i mieszkanie odmalowała
- mówi Danuta Anflik. -W jednym z pokojów zbito tynki i położono
nowe. Po kilku tygodniach jednak grzyb znowu powrócił.
Pani Danuta jest już u kresu wytrzymałości.
- Sytuacja jest nie do zniesienia. A już za
miesiąc moja córka urodzi dziecko - dodaje Danuta Anflik. - Jak w
takim miejscu ma mieszkać noworodek? przecież od razu zacznie
chorować.
Tak, jak 6-letni Patryk. Nie ma praktycznie
tygodnia, żeby chłopiec nie zgłaszał się do
lekarza z infekcją górnych dróg oddechowych.
Prezes ZGM, Edmund Krawczyk, doskonale rozumie
rozgoryczenie pani Danuty. Niestety jego zdaniem zrobiono wszystko,
co było możliwe.
- Budynek jest stary, są w nim piece. Niestety
nie da się nimi tak ogrzać mieszkania, aby temperatura była
jednakowa w każdym kącie - mówi Krawczyk. - Pewnym rozwiązaniem
jest częste wietrzenie. No i oczywiście najlepszym wyjściem z
sytuacji byłoby założenie centralnego ogrzewania.
Prezes Krawczyk osobiście zaangażował się w tę
sprawę. Najprościej byłoby znaleźć paniom Anflik nowy lokal.
Niestety teraz gmina wolnych nie posiada. - Jeżeli do przyszłego
roku nic się nie zmieni, postaramy się założyć paniom Anflik mały
piecyk i podłączyć dwa kaloryfery - dodaje Krawczyk. - To powinno
pomóc.
(aba) |
|
Spis artykułów rok 2006
|
Do góry
|
|
.
|
|
|
.
|
|
Krótko. Aktywne wakacje.
W rodzinnej atmosferze.
|
|

|
|
Fot. Małgorzata Kamińska
|
|
Prabucki dom kultury przez dwa letnie miesiące pracuje
na pełnych obrotach.
W każdą niedzielę organizuje wiejskie festyny.
- Dwa, które już się odbyły cieszyły się dużym
powodzeniem - mówi Marek Szulc (na zdjęciu), dyrektor MGOK. -
Przed nami, w lipcu, jeszcze trzy następne.
W najbliższą niedzielę zabawa odbędzie się w
Pólku, 23 lipca w Obrzynowie, a 30 lipca w Trumiejkach.
- To takie rodzinne spotkania, w trakcie których
przygotowujemy gry i zabawy rekreacyjne dla dzieci oraz przeróżne
konkursy sprawnościowe dla dorosłych - dodaje Szulc. - Wieczorem
wszyscy wspólnie bawimy się przy muzyce lokalnych zespołów.
A dla tych, którzy wakacje spędzają w mieście,
dom kultury przygotował zajęcia komputerowe. W ramach programu
“Ikonka” dzieci i młodzież mają do swojej dyspozycji
stanowiska komputerowe, które są podłączone do Internetu. MGOK
nie pobiera żadnych opłat za zajęcia. Szczegółowych informacji
o wszystkich zajęciach można uzyskać pod numerem 278 23 19.
(aba) |
|
Spis artykułów rok 2006
|
Do góry
|
|
|