“Protestujemy przeciwko powołaniu (...) na
stanowisko dyrektora naszego Szpitala (...) Pana Wojciecha Kowalczyka.
Przeciwko formie podejmowania decyzji dotyczących naszego Szpitala. Przeciwko
dyskryminacji naszego Szpitala."
Przytoczone zdania pochodzą z listu, jaki kadra Szpitala
Specjalistycznego w Prabutach wysłała do marszałka województwa.
- Mamy dość zmiany dyrektorów. Każdy kolejny musi
stracić co najmniej pół roku na zapoznanie się z naszą placówką. A gdy
już zdąży się zapoznać, to traci pracę. Przeciwko takim działaniom właśnie
protestujemy - mówi Danuta Lipińska, przewodnicząca prabuckiego Związku
Zawodowego Pielęgniarek.
Fala krytyki pod adresem Urzędu Marszałkowskiego wzniosła
się po tym jak Leszek Czarnobaj, wicemarszałek województwa odpowiedzialny
za służbę zdrowia, ogłosił objęcie stanowiska dyrektora Szpitala
Specjalistycznego w Prabutach przez Wojciecha Kowalczyka, prezesa kwidzyńskiego
szpitala.
Na oddziałach tzw. sanatorium zorganizowano referendum, w
którym wzięło udział ok. 90 proc. pracowników. Wynik: tylko co dziesiąty
z głosujących był przeciwko protestowi.
- Nie chcemy zmiany dyrektora bez wcześniejszych
konsultacji i informowania nas o tym. Jeśli do 1 października nic się nie
zmieni to na pewno nasilimy swój protest - mówi Danuta Lipińska. -
Odpowiedzi na pismo jeszcze nie otrzymaliśmy - dodaje.