|
Dwaj dwunastolatkowie z Prabut upili się wódką przed
pójściem do szkoły. Jeden z nich zasnął w toalecie. Po
przybyciu policji okazało się, że miał 2 promile alkoholu.
Dyrekcja szkoły odmówiła komentarza ten temat.
Wymiotował, bełkotał i nie potrafił utrzymać
równowagi - w takim stanie ucznia Szkoły Podstawowej nr 2 w
Prabutach znalazł woźny. O całej sprawie dowiedzieliśmy się od
rzeczniczki Komendy Powiatowej Policji w Kwidzynie, sierż.
Agnieszki Stefańskiej. - Dwaj uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 w
Prabutach kupili wódkę w jednym z prywatnych mieszkań, wypili ją
i poszli szkoły. Jednego z nich woźny znalazł w toalecie. Miał 2
promile alkoholu. Jego kolega miał 0,5 promila - mówi rzeczniczka.
Do szkoły wezwano policję oraz najbliższą rodzinę pijanych
dwunastolatków. Matka jednego z nich przybyła już po 15 minutach
od otrzymania wiadomości na temat stanu w jakim jej syn pojawił się
w szkole. Po drugiego chłopca zgłosiła się jego babcia. O
wyczynie chłopaków powiadomiono wychowawców, pedagoga i
burmistrza. Początkowo małoletni nie chcieli przyznać się gdzie
i od kogo kupili alkohol. Dopiero policji udało się to ustalić.
Funkcjonariusze udali się pod wskazany adres i przeszukali
mieszkanie. Znaleźli w nim 12 butelek wódki z rosyjską akcyzą
oraz kilkadziesiąt paczek nielegalnych papierosów. Ich właścicielowi,
29-let-niemu mieszkańcowi Prabut, zostaną postawione zarzuty
sprzedaży alkoholu bez koncesji oraz udostępniania go nieletnim.
Nie wiadomo jednak, jaka kara spotka uczniów.
O komentarz poprosiliśmy dyrekcję szkoły, która...
nabrała wody w usta.
- Będziemy się promować w inny sposób - rzuciła
krótko Małgorzata Konieczna, wicedyrektor SP nr 2 i jednocześnie
pedagog w szkole.
- Szkoła cieszy się dobrą opinią, której nie
chciałbym popsuć. Nie udzielę wam żadnej informacji - usłyszeliśmy
od Zbigniewa Guzmana, dyrektora placówki. - To jest teren mojej
szkoły, proszę stąd wyjść.
O całym zajściu poinformowaliśmy burmistrza
Prabut, byłego dyrektora tej szkoły, Bogdana Pawłowskiego, który
nie krył oburzenia zaistniałą sytuacją.
- Przecież udzielanie informacji jest ich obowiązkiem
- skomentował zachowanie dyrekcji. Zapytany o to, co dalej z
uczniami, którzy się upili, odpowiedział:
- Sprawa została przekazana do Sądu Rodzinnego.
Tematem zajmie się również gminna komisja ds. rozwiązywania
problemów alkoholowych.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dyrekcja
prabuckiej SP nr 2 zwołała posiedzenie Rady Pedagogicznej oraz
apel dla uczniów klas 4-6, podczas którego poinformowano o tym
wydarzeniu. Rozmawialiśmy z kilkoma uczniami prabuckiej SP nr 2.
Zapytaliśmy ich, czy trudno by im było zdobyć alkohol.
- Od czasu do czasu na terenie szkoły pojawiają
się starsi koledzy z innych szkół. Zazwyczaj chowają się za salą
gimnastyczną. Tam piją piwo i palą papierosy. Czasami, jak nas
czymś poczęstują, to skorzystamy - odpowiedział jeden z uczniów.
(ŁB) |