Spis artykułów rok 2008

Góra

Strona główna

 

Nr 4/2008 -25.01.2008 r.

Prabuty. Personel niepokoi się czekając na decyzję Urzędu Marszałkowskiego. Kto kupi Szpital Specjalistyczny w Prabutach?

Obrzynowo. Oszust doładował telefon.

Prabuty. Rozbój w sklepie spożywczym. Straszył ekspedientkę pistoletem.

Prabuty. Trwają poszukiwania inwestora. Finowie chcą przekonać do ogrzewania trocinami.

Piłka nożna. Porażka Pogoni w pierwszym sparingu. Prabucianie już grają.

Rodło zagra z Pogonią, a Kobus już wcale nie zagra.

.

.

 Prabuty. Personel niepokoi się czekając na decyzję Urzędu Marszałkowskiego.
Kto kupi Szpital Specjalistyczny w Prabutach?


   Już Od wielu miesięcy pracownicy Szpitala Specjalistycznego w Prabutach żyją w niepewności. Zadłużona placówka od lat ledwo wiąże koniec z końcem, ale ostatnio niepokój personelu potęgują nierozwiązana sprawa podwyżek i wielce prawdopodobna sprzedaż szpitala w prywatne ręce.

Prabucki szpital ma obecnie ok. 25 mln zł długów, a wszystkie dotychczasowe próby uzdrowienia finansów spełzły na niczym. Urząd Marszałkowski, który jest właścicielem placówki, najpierw planował połączenie jej z innymi szpitalami, ale od ponad miesiąca mówi się o tym, że najprawdopodobniej szpital zostanie sprzedany. Wśród pracowników rozeszła się nawet plotka, że do takiej transakcji już doszło, ale to nieprawda.

Wprawdzie jest kilka podmiotów zainteresowanych jego kupnem, ale pomorski wicemarszałek Leszek Czarnobaj nie chce jeszcze mówić o konkretach.

- Wierzę, że kwestie związane ze zmianą właściciela rozwiążą się w ciągu miesiąca -mówi.

takie deklaracje nie uspokajają jednak personelu. Obawa o przyszłość jest dla niektórych pracowników tak wielka, że nawet zakup nowego sprzętu, wywołuje u nich niepokój, a ostatnio szpital wzbogacił się o nowe kardiomonitory, respirator i pompy.

- Na pewno chcieli nas doposażyć w sprzęt przed sprzedażą - komentują pielęgniarki, a niektóre z nich martwią się, że gdy szpital trafi w prywatne ręce, to one mogą stracić pracę.

W szpitalu nie zakończył się również spór płacowy. Niezadowoleni z zarobków lekarze z oddziału wewnętrznego złożyli wypowiedzenia, ale większość z nich wynegocjowała ponoć podwyżki, i groźba tego, że zrezygnują z pracy została zażegnana. Tę informację mógłby potwierdzić dyrektor Jan Szmiendowski, ale o kontakt z nim jest bardzo trudno.

- Ja też próbowałem się z nim skontaktować, bo doszły do mnie słuchy, że szpital nie przyjmuje już pacjentów na odddział rehabilitacji kardiologicznej - mówi Bogdan Pawłowski, burmistrz Prabut.

Wedle naszych informacji oddział ten od 1 kwietnia ma być zamknięty.

Ze swoich żądań płacowych nie chcą też zrezygnować pielęgniarki. Wprawdzie na razie nie przyłączyły się rozpoczętego na nowo ogólnopolskiego protestu tej grupy zawodowej, ale przyznają, że zgodnie ze związkowymi ustaleniami nastąpi to w lutym.

- Domagamy się podwyżki w wysokości 45 proc. tej, którą dostaną lekarze - mówi jedna z pielęgniarek o żądaniach płacowych.

(RAV)


Spis artykułów rok 2008


Do góry

.


.

Obrzynowo. Oszust doładował telefon.


   Łatwowierność ekspedientki ze sklepu w Obrzynowie kosztowała ją 2 tys. zł. Kobieta dała się nabrać telefonicznemu oszustowi.

Do sklepu zadzwonił mężczyzna, który podał się za pracownika firmy montującej terminale do kart doładowujących telefony komórkowe. Poinformował, że na rachunku sklepu jest manko i należy je uzupełnić.

- Oszust nakazał ekspedientce wydrukowanie różnych kart do telefonów o łącznej wartości 2 tys. zł. Kobieta zrobiła to i podyktowała wszystkie kody doładowujące, po czym jej rozmówca rozłączył się - mówi st. post. Justyna Alicka z prabuckiej policji.

Ekspedientka stała się ofiarą coraz popularniejszego przestępstwa. W styczniu pomorska policja odnotowała podobne przypadki w Starogardzie Gdańskim i Malborku, gdzie w identyczny sposób wyłudzono 4 tys. zł i 750 zł.

- Jesteśmy w kontakcie z policjantami innych jednostek, gdyż istnieje spore prawdopodobieństwo, że oszustem jest ta sama osoba. Działa w ten sam sposób i wybiera małe obiekty handlowe na peryferiach miast - informuje st. sierż. Agnieszka Stefańska, rzeczniczka policji w Kwidzynie.

Sprzedawcom przypominamy: pracownicy firm obsługujących terminale zawsze kontaktują się osobiście.

(ZŁOTY)


Spis artykułów rok 2008


Do góry

.


.

Prabuty. Rozbój w sklepie spożywczym.
Straszył ekspedientkę pistoletem.


   Napastnik, który napadł na sklep spożywczo-monopolowy przy ul. Rynek obłowił się na 3 tys. zł. Do zdarzenia doszło 17 stycznia, kilka minut po godz. 23. Do środka sklepu wszedł mężczyzna z zakrytą twarzą. Przy ekspedientce wyjął broń, policja podejrzewa, że był to pistolet. Przerażona kobieta nie stawiała oporu i oddała cały dzienny utarg napastników, który po zagarnięciu łupu uciekł.

- Prosimy wszystkich, którzy ok. godz. 23 robili zakupy w sklepie, bądź przebywali w okolicy ul. Rynek, o kontakt z nami. Każda informacja o podejrzanie zachowującej się osobie może okazać się cenna dla rozwoju śledztwa - mówi st. post. Justyna Alicka z prabuckiej policji.

(ZŁOTY)


Spis artykułów rok 2008


Do góry

.


.

Prabuty. Trwają poszukiwania inwestora.
Finowie chcą przekonać do ogrzewania trocinami.


   Nie został jeszcze spełniony warunek wejścia Prabut do Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Ani samorządowi miasta, ani zarządowi PSSE nie udało się pozyskać inwestora chcącego ulokować swoje przedsiębiorstwo na prabuckich terenach inwestycyjnych, tzw. zatorzu. Burmistrzowie Prabut spotkali się z Teresą Kamińską, prezes PSSE. Po spotkaniu pojawiły się dwie szansę na pozyskania inwestora.

- Zarząd Strefy rozmawia z firmą, która bierze pod uwagę trzy lokalizacje rozpoczęcia działalności, w tym także Prabuty. Natomiast my spotkaliśmy się z przedstawicielami fińskiej firmy zajmującej się pozyskiwaniem ciepła z pelet - mówi Wojciech Dołęgowski, wiceburmistrz Prabut.

Pelety, czyli sprasowana biomasa produkowana z trocin, są szeroko rozpowszechnione w Szwecji i Finlandii. Finowie dopiero weszli na Polski rynek i w tej chwili posiadają tylko dwie ciepłownie w naszym kraju. Przedstawili urzędnikom z Prabut sposób ogrzewania peletami.

- Poprosiliśmy o symulację kosztów, gdybyśmy w miejskiej ciepłowni przy ul. Ogrodowej, zainstalowali jeden kocioł na pelety.

Jeśli taki sposób ogrzewania okazałby się tańszy niż tradycyjny, rozważymy jego montaż - mówi wiceburmistrz Dołęgowski.

Władze miasta zaproponowały Finom, by zainwestowali na terenach Pomorskiej Strefy. Odpowiedzi jednak jeszcze nie otrzymali.

Póki co, udało się przekonać kolejarzy, by przy okazji zbliżającego się remontu magistrali kolejowej E-65 Gdynia - Warszawa, nie likwidowali rampy towarowej. Nowy kierownik projektu podziela zdanie, by z rampy nie rezygnować.

(ZŁOTY)


Spis artykułów rok 2008


Do góry

.


.

Piłka nożna. Porażka Pogoni w pierwszym sparingu.
Prabucianie już grają.


   W pierwszym zimowym sparingu Pogoń Prabuty przegrała z Powiślem Stary Targ 1:2 (1:0). W tym spotkaniu w zespole prabucian zadebiutowało kilku nowych zawodników.

Pierwszego gola w tym meczu zdobyła Pogoń, po podaniu Michała Tatary, do siatki rywali trafił Arkadiusz Warchlewski.

Tuż przed przerwą sytuacji sam na sam z bramkarzem nie Wykorzystał wchodzący do zespołu junior Piotr Krasiński.

W drugiej połowie prabucianie zmarnowali jeszcze kilka okazji do zdobycia gola, za to o wiele skuteczniejsi okazali się piłkarze Powiśla. W 60 minucie wyrównali po zamieszaniu podbramkowym, a 10 minut przed końcem zdobyli zwycięskiego gola po rykoszecie od Arkadiusza Warchlewskiego.

Jestem zadowolony z chłopców, mimo grząskiego boiska widać było walkę, a bardzo dobrze zaprezentowali się nowi zawodnicy - mówi trener Grzegorz Kasprzak.

Pogoń: Lopko (45 Grodzicki) - Lewandowski, Warchlewski, Kowalski, Próchnicki, M. Tatara, Czarnecki, Hanas, Szymecki, Krasiński.

(RAV)


Spis artykułów rok 2008


Do góry

.


.

Rodło zagra z Pogonią, a Kobus już wcale nie zagra.


   W niedzielę piłkarze Rodta rozegrają pierwszy zimowy sparing. Na własnym boisku, o godz. 13, podejmą ostatni zespół V ligi, Pogoń Prabuty. Niestety nie zagra w nim Zbigniew Kobus. Kapitan i najlepszy zawodnik kwidzyńskiej drużyny zrezygnował z gry w Rodle i z prowadzenia drużyny juniorskiej tego klubu. - Nie byliśmy w stanie spełnić żądań finansowych Zbyszka.

Szkoda, ale w obecnej sytuacji finansowej po prostu nas na niego nie stać - poinformował Jacek Kępka, wiceprezes Rodła. Kobusa w klubie nie zatrzymała nawet propozycja posady trenera drużyny seniorów. Już za tydzień o kulisach tej decyzji spróbujemy porozmawiać z samym zawodnikiem oraz z władzami klubu.

(RAV)


Spis artykułów rok 2008


Do góry