|
Prabuty. Personel
niepokoi się czekając na decyzję Urzędu Marszałkowskiego.
Kto kupi Szpital Specjalistyczny w Prabutach?
|
|
Już Od wielu miesięcy pracownicy Szpitala
Specjalistycznego w Prabutach żyją w niepewności. Zadłużona
placówka od lat ledwo wiąże koniec z końcem, ale ostatnio
niepokój personelu potęgują nierozwiązana sprawa podwyżek i
wielce prawdopodobna sprzedaż szpitala w prywatne ręce.
Prabucki szpital ma obecnie ok. 25 mln zł długów,
a wszystkie dotychczasowe próby uzdrowienia finansów spełzły
na niczym. Urząd Marszałkowski, który jest właścicielem placówki,
najpierw planował połączenie jej z innymi szpitalami, ale od
ponad miesiąca mówi się o tym, że najprawdopodobniej szpital
zostanie sprzedany. Wśród pracowników rozeszła się nawet
plotka, że do takiej transakcji już doszło, ale to nieprawda.
Wprawdzie jest kilka podmiotów
zainteresowanych jego kupnem, ale pomorski wicemarszałek Leszek
Czarnobaj nie chce jeszcze mówić o konkretach.
- Wierzę, że kwestie związane ze zmianą właściciela
rozwiążą się w ciągu miesiąca -mówi.
takie deklaracje nie uspokajają jednak
personelu. Obawa o przyszłość jest dla niektórych pracowników
tak wielka, że nawet zakup nowego sprzętu, wywołuje u nich
niepokój, a ostatnio szpital wzbogacił się o nowe
kardiomonitory, respirator i pompy.
- Na pewno chcieli nas doposażyć w sprzęt
przed sprzedażą - komentują pielęgniarki, a niektóre z nich
martwią się, że gdy szpital trafi w prywatne ręce, to one mogą
stracić pracę.
W szpitalu nie zakończył się również spór
płacowy. Niezadowoleni z zarobków lekarze z oddziału wewnętrznego
złożyli wypowiedzenia, ale większość z nich wynegocjowała
ponoć podwyżki, i groźba tego, że zrezygnują z pracy została
zażegnana. Tę informację mógłby potwierdzić dyrektor Jan
Szmiendowski, ale o kontakt z nim jest bardzo trudno.
- Ja też próbowałem się z nim skontaktować,
bo doszły do mnie słuchy, że szpital nie przyjmuje już pacjentów
na odddział rehabilitacji kardiologicznej - mówi Bogdan Pawłowski,
burmistrz Prabut.
Wedle naszych informacji oddział ten od 1
kwietnia ma być zamknięty.
Ze swoich żądań płacowych nie chcą też
zrezygnować pielęgniarki. Wprawdzie na razie nie przyłączyły
się rozpoczętego na nowo ogólnopolskiego protestu tej grupy
zawodowej, ale przyznają, że zgodnie ze związkowymi ustaleniami
nastąpi to w lutym.
- Domagamy się podwyżki w wysokości 45 proc.
tej, którą dostaną lekarze - mówi jedna z pielęgniarek o żądaniach
płacowych.
(RAV)
|
|
Spis artykułów rok 2008
|
Do góry
|
|
.
|
|
|
.
|
|
Obrzynowo. Oszust
doładował telefon.
|
|
Łatwowierność ekspedientki ze sklepu w Obrzynowie
kosztowała ją 2 tys. zł. Kobieta dała się nabrać
telefonicznemu oszustowi.
Do sklepu zadzwonił mężczyzna, który podał
się za pracownika firmy montującej terminale do kart doładowujących
telefony komórkowe. Poinformował, że na rachunku sklepu jest
manko i należy je uzupełnić.
- Oszust nakazał ekspedientce wydrukowanie różnych
kart do telefonów o łącznej wartości 2 tys. zł. Kobieta zrobiła
to i podyktowała wszystkie kody doładowujące, po czym jej rozmówca
rozłączył się - mówi st. post. Justyna Alicka z prabuckiej
policji.
Ekspedientka stała się ofiarą coraz
popularniejszego przestępstwa. W styczniu pomorska policja
odnotowała podobne przypadki w Starogardzie Gdańskim i Malborku,
gdzie w identyczny sposób wyłudzono 4 tys. zł i 750 zł.
- Jesteśmy w kontakcie z policjantami innych
jednostek, gdyż istnieje spore prawdopodobieństwo, że oszustem
jest ta sama osoba. Działa w ten sam sposób i wybiera małe
obiekty handlowe na peryferiach miast - informuje st. sierż.
Agnieszka Stefańska, rzeczniczka policji w Kwidzynie.
Sprzedawcom przypominamy: pracownicy firm obsługujących
terminale zawsze kontaktują się osobiście.
(ZŁOTY)
|
|
Spis artykułów rok 2008
|
Do góry
|
|
.
|
|
|
.
|
|
Prabuty. Rozbój
w sklepie spożywczym.
Straszył ekspedientkę pistoletem.
|
|
Napastnik, który napadł na sklep spożywczo-monopolowy
przy ul. Rynek obłowił się na 3 tys. zł. Do zdarzenia doszło
17 stycznia, kilka minut po godz. 23. Do środka sklepu wszedł mężczyzna
z zakrytą twarzą. Przy ekspedientce wyjął broń, policja
podejrzewa, że był to pistolet. Przerażona kobieta nie stawiała
oporu i oddała cały dzienny utarg napastników, który po
zagarnięciu łupu uciekł.
- Prosimy wszystkich, którzy ok. godz. 23
robili zakupy w sklepie, bądź przebywali w okolicy ul. Rynek, o
kontakt z nami. Każda informacja o podejrzanie zachowującej się
osobie może okazać się cenna dla rozwoju śledztwa - mówi st.
post. Justyna Alicka z prabuckiej policji.
(ZŁOTY)
|
|
Spis artykułów rok 2008
|
Do góry
|
|
.
|
|
|
.
|
|
Prabuty. Trwają
poszukiwania inwestora.
Finowie chcą przekonać do ogrzewania trocinami.
|
|
Nie został jeszcze spełniony warunek wejścia
Prabut do Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Ani samorządowi
miasta, ani zarządowi PSSE nie udało się pozyskać inwestora
chcącego ulokować swoje przedsiębiorstwo na prabuckich terenach
inwestycyjnych, tzw. zatorzu. Burmistrzowie Prabut spotkali się z
Teresą Kamińską, prezes PSSE. Po spotkaniu pojawiły się dwie
szansę na pozyskania inwestora.
- Zarząd Strefy rozmawia z firmą, która
bierze pod uwagę trzy lokalizacje rozpoczęcia działalności, w
tym także Prabuty. Natomiast my spotkaliśmy się z
przedstawicielami fińskiej firmy zajmującej się pozyskiwaniem
ciepła z pelet - mówi Wojciech Dołęgowski, wiceburmistrz
Prabut.
Pelety, czyli sprasowana biomasa produkowana z
trocin, są szeroko rozpowszechnione w Szwecji i Finlandii.
Finowie dopiero weszli na Polski rynek i w tej chwili posiadają
tylko dwie ciepłownie w naszym kraju. Przedstawili urzędnikom z
Prabut sposób ogrzewania peletami.
- Poprosiliśmy o symulację kosztów, gdybyśmy
w miejskiej ciepłowni przy ul. Ogrodowej, zainstalowali jeden
kocioł na pelety.
Jeśli taki sposób ogrzewania okazałby się
tańszy niż tradycyjny, rozważymy jego montaż - mówi
wiceburmistrz Dołęgowski.
Władze miasta zaproponowały Finom, by
zainwestowali na terenach Pomorskiej Strefy. Odpowiedzi jednak
jeszcze nie otrzymali.
Póki co, udało się przekonać kolejarzy, by
przy okazji zbliżającego się remontu magistrali kolejowej E-65
Gdynia - Warszawa, nie likwidowali rampy towarowej. Nowy kierownik
projektu podziela zdanie, by z rampy nie rezygnować.
(ZŁOTY)
|
|
Spis artykułów rok 2008
|
Do góry
|
|
.
|
|
|
.
|
|
Piłka nożna. Porażka
Pogoni w pierwszym sparingu.
Prabucianie już grają.
|
|
W pierwszym zimowym sparingu Pogoń Prabuty
przegrała z Powiślem Stary Targ 1:2 (1:0). W tym spotkaniu w
zespole prabucian zadebiutowało kilku nowych zawodników.
Pierwszego gola w tym meczu zdobyła Pogoń, po
podaniu Michała Tatary, do siatki rywali trafił Arkadiusz
Warchlewski.
Tuż przed przerwą sytuacji sam na sam z
bramkarzem nie Wykorzystał wchodzący do zespołu junior Piotr
Krasiński.
W drugiej połowie prabucianie zmarnowali
jeszcze kilka okazji do zdobycia gola, za to o wiele skuteczniejsi
okazali się piłkarze Powiśla. W 60 minucie wyrównali po
zamieszaniu podbramkowym, a 10 minut przed końcem zdobyli zwycięskiego
gola po rykoszecie od Arkadiusza Warchlewskiego.
Jestem zadowolony z chłopców, mimo grząskiego
boiska widać było walkę, a bardzo dobrze zaprezentowali się
nowi zawodnicy - mówi trener Grzegorz Kasprzak.
Pogoń: Lopko (45 Grodzicki) - Lewandowski,
Warchlewski, Kowalski, Próchnicki, M. Tatara, Czarnecki, Hanas,
Szymecki, Krasiński.
(RAV)
|
|
Spis artykułów rok 2008
|
Do góry
|
|
.
|
|
|
.
|
|
Rodło
zagra z Pogonią, a Kobus już wcale nie zagra.
|
|
W niedzielę piłkarze Rodta rozegrają pierwszy
zimowy sparing. Na własnym boisku, o godz. 13, podejmą ostatni
zespół V ligi, Pogoń Prabuty. Niestety nie zagra w nim Zbigniew
Kobus. Kapitan i najlepszy zawodnik kwidzyńskiej drużyny
zrezygnował z gry w Rodle i z prowadzenia drużyny juniorskiej
tego klubu. - Nie byliśmy w stanie spełnić żądań finansowych
Zbyszka.
Szkoda, ale w obecnej sytuacji finansowej po
prostu nas na niego nie stać - poinformował Jacek Kępka,
wiceprezes Rodła. Kobusa w klubie nie zatrzymała nawet
propozycja posady trenera drużyny seniorów. Już za tydzień o
kulisach tej decyzji spróbujemy porozmawiać z samym zawodnikiem
oraz z władzami klubu.
(RAV)
|
|
Spis artykułów rok 2008
|
Do góry
|
|
|