|
Odwołanie Jana Szmiendowskiego ze stanowiska
dyrektora Szpitala Specjalistycznego w Prabutach zdominowało
obrady ostatniej sesji Rady Powiatu Kwidzyńskiego. Padło wiele
gorzkich słów pod adresem partii rządzącej na szczeblu samorządowym,
a całej sprawie próbowano nadać charakter polityczny.
Radni klubu PiS sprzeciwiali się wprowadzeniu
do porządku obrad punktu dotyczącego, odwołania Jana
Szmiendowskiego.
- Temat ten nie powinien trafiać pod obrady
tylnymi drzwiami, a decyzja nie powinna być podejmowana z takim
pośpiechem, bowiem sytuacja w Szpitalu Specjalistycznym w
Prabutach wygląda teraz tak samo jak rok temu - przekonywał
radnych Andrzej Rozmus z PiS. - Ekspresowe załatwienie tej sprawy
bez wcześniejszej dyskusji nie jest niczym podyktowane.
Krzysztof Krzeszowski (również PiS) dodał:
- Przełóżmy to na następne posiedzenie, skąd
taki pośpiech. Dajmy sobie szansę, żebyśmy mogli poznać
wszystkie za i przeciw.
Głos w tej sprawie zabrał także Andrzej
Zwolak, przewodniczący Rady Powiatu i wnioskodawca uchwały
dotyczącej odwołania dyrektora Szpitala Specjalistycznego w
Prabutach:
- To pracodawca rozlicza swoich pracowników,
nie my. Nie mamy takich uprawnień. Wniosek pojawił się na prośbę
marszałka. Wśród argumentów jakie podał marszałek są m.in.
wyniki finansowe za rok 2007, negatywny wynik kontroli pomorskiego
oddziału NFZ oraz plan finansowy na rok 2008, który nie równoważy
kosztów z przychodami.
Ostatecznie radni wyrazili zgodę na rozwiązanie
umowy o pracę z Janem Szmiendowskim.
- Radni nie są wybierani tylko do spraw łatwych,
a nieobecni nie mają racji - skomentował starosta Jerzy Godzik.
Wicemarszałek Leszek Czarnobaj potwierdził w
środę po południu, że Jana Szmiendowskiego zastąpi Wojciech
Kowalczyk, dyrektor szpitala w Kwidzynie.
- Doszliśmy do wniosku, że lepiej będzie jeśli
szpitalami w powiecie będzie zarządzać jedna osoba. Zdecydowaliśmy,
że będzie to Wojciech Kowalczyk, który dał się poznać jako
dobry menedżer, a szpital, którym zarządza nie jest zadłużony
- argumentuje wicemarszałek Czarnobaj. - Mam nadzieje, że w
przyszłości obie placówki połączą się.
MAGDA WĘGRZECKA
|