Trzy powody i trzy strony. Tak w skrócie można opisać
spotkanie, które odbyło się w Jakubowie w gm. Prabuty.
Tematem przewodnim była ziemia i budynki, których
administratorem jest Agencja Nieruchomości Rolnych. Sprawa boiska w Starym
Kamieniu i świetlicy wiejskiej w Pólku wydaje się być teraz nieco bardziej
klarowna. W spotkaniu w Jakubowie udział wzięły trzy strony: malborski
oddział Agencji Nieruchomości Rolnych, Urząd Miasta i Gminy Prabuty oraz
lokalni rolnicy. Do spotkania doszło z trzech powodów. Pierwszym z nich jest
chęć przejęcia przez gminę budynku administracji byłego PGR w Pólku. Miałaby
w nim powstać świetlica sołecka. Pomysł zrodził się już jesienią ubiegłego
roku, jednak starania sołectwa nie przyniosły skutku. Wniosek w tej sprawie
został odrzucony przez agencję. Teraz Pólko zostało wsparte przez Urząd
Miasta i Gminy, reprezentowany przez burmistrza Bogdana Pawłowskiego.
- Popieramy starania sołectwa i jesteśmy gotowi do przejęcia
budynku pod warunkiem, że nie jest on zdewastowany i Agencja Nieruchomości
Rolnych wspomoże nas przy jego remoncie -mówi Bogdan Pawłowski.
Jednoznacznej odpowiedzi ze strony agencji jeszcze nie ma.
Okazało się bowiem, że...
- Mamy podpisaną umowę z dzierżawcą tych terenów. Dopóki
on nie wyrazi zgody, nie możemy przekazać budynku sołectwu - mówi Jerzy
Romanowski z malborskiego oddziału ANR.
Przedstawiciel agencji zobowiązał się, że w najbliższym
czasie zorganizuje spotkanie z dzierżawcą, na które zaprosi wszystkie
zainteresowane strony. Drugim problemem omówionym podczas spotkania w
Jakubowie była sprawa ok. 1 ha ziemi w Starym Kamieniu. Samorządowcy
zamierzają wybudować tam boisko. Jak poinformował przedstawiciel ANR,
dokumenty już trafiły do biura w Gdańsku ze wskazaniem założenia księgi
wieczystej. Aby ziemia trafiła w posiadanie gm. Prabuty, musi zostać
przekształcona na grunty rekreacyjno-sportowe.
- Jeśli formalności zostaną dopełnione w tym roku, to w
przyszłym w Starym Kamieniu powstanie boisko sportowe i plac zabaw dla dzieci
- informuje burmistrz Pawłowski.
Trzecim z powodów spotkania była sprawa 40 ha ziemi, w której
posiadanie chcą wejść okoliczni rolnicy. Obecnie są one nieużytkowane, a
ANR tylko utrzymuje ziemię. Jak poinformowała agencja, ziemia jest na
sprzedaż, ale chętny musi wykupić całe 40 ha, a także budynki po byłym
PGR. Jeśli znajdą się nabywcy, najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem będzie
ogłoszenie przetargu.